List do człowieka

List do człowieka.

Cześć człowieku! Piszę do Ciebie list, bo wierzę że to przeczytasz. Odnoszę wrażenie, że jest Cię coraz mniej w moim kraju, na świecie z resztą też. A może to złudzenie? Może nie jest o Tobie głośno, bo złe informacje cieszą się większym zainteresowaniem…

Spotykamy się regularnie. Nie zawsze się znamy. Wiesz, że nie lubię rozmawiać z obcymi. Ale przecież jesteś człowiekiem, dlatego nie starasz się być dociekliwy, rozumiesz mnie. Spotkałam Cię daleko w Afryce, kiedy znalazłam się w niebezpieczeństwie. Byłeś też gdzieś na trasie między Krakowem a Warszawą, kiedy złapałam gumę i wtedy, kiedy potrąciłam Cię na przejściu dla pieszych, dzień przed świętami. Podniosłeś się i nie chciałeś wzywać policji, „żebym nie miała kłopotów”.

Pamiętam jak razem zabłądziliśmy gdzieś nad Dunajem. Ty byłeś z Rosji, a ja z Polski. Gdyby nie Twoja mapa, przepadłabym na wiele godzin. Pamiętam jak w Łodzi pokazywałeś mi synagogę, miejsce w którym nigdy nie byłam, a Ty przychodziłeś tam codziennie. Do dziś mam przed oczami obraz jak w arabskim kraju ze łzami w oczach prosiłeś, żebym się nie bała, bo „nie jesteś terrorystą”. Byłeś też w ludziach, którzy po pożarze u mnie w domu oferowali pomoc i w przyjaciółce, która upiekła mi bezglutenowe ciasto, po tym jak się dowiedziałam, że nie mogę jeść pszenicy. Jesteś w każdym, kto ucieka przed wojną z małym tobołkiem i dzieckiem pod pachą, w piłkarzu, który ukradkiem pomaga innym, w weterynarzu, który za darmo leczy psa po wypadku i w każdym,kto wyciąga rękę do słabszego.

Dla Ciebie, człowieka, nie ma żadnego znaczenia jaki ktoś ma kolor skóry, skąd pochodzi, w co wierzy i kogo kocha. Wszyscy przecież oddychamy powietrzem, mamy swój mały świat, wokół którego kręci się nasze życie.

WP_20151116_015

WP_20131020_047

ckww_17

 

Szukałam Cię człowieku ostatnio w Internecie. Rzadko tam zaglądasz. Czasem gdzieś się pojawisz, ale zaraz zostajesz zmiażdżony przez tych „lepszych”, dających sobie prawo do pomiatania innymi.

Wiesz człowieku, na świecie nie dzieje się dobrze. Twoje ulubione słowa, SZACUNEK i TOLERANCJA, jakoś tak straciły na wartości. Znowu pędzimy w tym samym kierunku. Historia niczego nas nie nauczyła. Ci co się na nią powołują, nawet jej nie znają.

Nie wiem czy teraz do nas wrócisz. Może musi wydarzyć się kolejna wojna, żebyś obudził się w ludziach na nowo? Teraz dzieje się tak, że jedni manipulują drugimi. Wciskają im bajki, wyświechtane idee, aby móc ich rękami zrealizować własne cele. Ci naiwni nabierają się na obietnice lepszego życia, na to że stali się dla kogoś ważni. Dziś nienawidzić można za wszystko. Zaglądają Ci do talerza, wyznania, oceniają po tym kim był Twój pradziadek albo nadają łatkę zależną od tego, gdzie się urodziłeś. Tak dużo ludzi chodzi po tej ziemi, a coraz mniej w nich człowieczeństwa…

człowiek

2016-04-26_090547

2016-04-26_095631