Jak zostać minimalistą?

Jak zostać minimalistą?

Jak zostać minimalistą? Wiele osób zadaje sobie to pytanie. Na nic poradniki, choć niektóre są bardzo dobre, na nic postanowienia. Są zadania, do których wykonania bardzo trudno się zabrać.

Nie ma się co czarować, pozbycie się większości rzeczy z domu dla nikogo nie jest łatwe. To nie jest problem zakupoholiczek, to problem cywilizowanego świata. W końcu żyjemy w czasach, gdzie wciąż pojawia się coś nowego.

PRZYKŁAD: Miałam Sokowirówkę. Spełniała swoją funkcję, robiłam soki. Na rynku pojawiły się Miksery do smoothie. No jasne, że to coś lepszego od wspomnianej sokowirówki. Zero odpadów, więcej witamin. Łatwo uzależniłam się od codziennych koktajli. Jednak taki mikser nie ogarnie każdego warzywa. Nic straconego, w sklepach pojawiły się Wyciskarki. Moja wspominana Sokowirówka chowa się przy tym sprzęcie…

I jak tu nie zwariować? Jak zostać minimalistą w świecie, w którym co rusz jesteśmy zasypywani nowościami, oczywiście za każdym razem lepszymi od ich poprzedników? Jak ogarnąć, że torebka z zeszłego roku nie ma frędzli, a  z tego już powinna mieć? Odpowiedź wydaje się oczywista, kupić. A co ze starą? No przecież nie wyrzucę, będzie do czegoś innego, może kiedyś jeszcze się przyda.

Wydawać by się mogło, że minimalizm to styl życia. Być może tak się zdarza. Jednak prawdziwy minimalista jest jak prawdziwy hipster, otóż nie wie że nim jest, bo postępuje według własnych potrzeb, a nie aktualnego zapotrzebowania. Dziwne to zdanie i może zbyt wyświechtane, ale żeby zostać minimalistą, nie wystarczy chcieć, trzeba rozumieć.

Odejdź od chęci ogarnięcia szafy, posprzątania piwnicy, poukładania dokumentów. To tak nie działa. Nawet jak wyrzucisz połowę swoich rzeczy, za jakiś czas znowu puste miejsca zapełnisz nowymi. W ten sposób nie zostaniesz minimalistą, a furiatem, który pozbędzie się może potrzebnych przedmiotów.

No więc jak zostać minimalistą? Postępuj według 3 punktów:

PO PIERWSZE ŚWIADOMOŚĆ

fot.Filip Ćwik/ Newsweek
fot.Filip Ćwik/ Newsweek

Czy znasz historię rzeczy, które kupujesz? Tak, gdzieś tam wokół ciebie krążą historie o małych rączkach chińskich dzieci, które za kilka dolarów składają towary przeznaczone na sprzedaż w Europie. Gdzieś obiło się o uszy słowo Bangladesz. Ale poważnie, interesowałeś się tym? Wiesz, które firmy łamią prawa człowieka, zatrudniają wykorzystując zależnych od nich ludzi? Nie wiesz. I z tego powodu kupujesz pełno bluzek po 19.90 zł., podejrzanie tanich robotów kuchennych, plastikowego badziewia i dziwnie przecenionych butów… Przyznaj, większość rzeczy masz ze względu na ich cenę. Przecież żadnemu człowiekowi nie jest potrzebne na jeden sezon 5 par trampek! Kupujesz ich wiele, bo są tanie. Nie zwracasz uwagi na jakość, bo po co. Kosztowały tak mało, że kupisz kolejne. BŁĄD! To co kupujesz jest słabej jakości, uszyte z dużym prawdopodobieństwem przez wyzyskiwaną do granic możliwości osobę. Możesz dokonać wyboru i kupić produkt droższy, ale lepszy jakościowo, uszyty na terenie UE albo i w Polsce. W ten sposób sprzeciwiasz się wykorzystywaniu ludzi w Bangladeszu, Chinach, Indiach czy Wietnamie, oprócz tego wspomożesz porządne koncerny i sprawiasz, że w Twojej szafie nie będzie 15 badziewnych bluzek, które po praniu powykręcają się w różne strony, a dwie albo trzy, które nie stracą koloru nawet po latach.

PO DRUGIE ODPOWIEDZIALNOŚĆ

Tak. Jesteś odpowiedzialny za rzeczy, które kupujesz. A dlaczego? Bo jesteś odpowiedzialny za nasz dom – Ziemię. Wydaje ci się, że w skali globalnej nic nie znaczysz. To nieprawda. Jesteś częścią ludzkości, gatunku który delikatnie mówiąc, zawłaszczył dla siebie wszystko co dobre na tej planecie. Lubisz elektronikę? Wiesz, lampki, zegarki, telewizory i te nieszczęsne tanie roboty kuchenne? Spójrz, oni je lubią trochę mniej:

jak zostać minimalistą

jak zostać minimalistą

jak zostać minimalistą

To Ghana. Tam trafiają elektrośmieci z Europy. Jesteś w stanie ograniczyć zakupy. Potrafisz być przecież odpowiedzialny, w końcu jesteś człowiekiem myślącym. To samo dotyczy wszystkich zakupionych rzeczy. Oczywiście istnieje recykling, ale nie wszystko da się przetworzyć. Twoja znajomość z rzeczą, której zamierzasz się pozbyć kończy się w worku na śmieci. Jednak ta rzecz nadal istnieje. 5 bilionów plastikowych butelek pływa po oceanie. Obok nich kuleczki z peelingów i inne plastiki. Zamiast kupować wciąż nowe butelki, zainwestuj w filtr do wody.

jak zostać minimalistą

Czy wiesz, że istnieje coś takiego jak Oceaniczne Plamy Śmieci? Ta pacyficzna waży 3,5 mln ton i powiększa się z każdym rokiem.

jak zostać minimalistą

Takie zjawiska powstają, bo ludzkość kupuje na potęgę tony plastiku i innych  materiałów zupełnie im niepotrzebnych. W przeciętnym polskim domu znajduje się 10 różnych detergentów, przy czym wszystko umyć można zaledwie jednym.

PO TRZECIE SPÓJRZ NA SIEBIE

nie mam się w co ubrać

Czy jesteś zadowolony z życia? Pewnie w ogólnym rozrachunku tak. Ale jeżeli przyjrzysz się sobie bliżej, dostrzeżesz jak bardzo ograniczają Cię przedmioty. Ten ogrom ciuchów, butów, sprzętów, kosmetyków…Nie lepiej byłoby wstać rano i wiedzieć w co się ubrać? Oczywiście nikt nie mówi, że masz chodzić jak przysłowiowy DZIAD, ale przyznaj, że masz sporo rzeczy, których nie wyciągasz od roku? Po co Ci te kuchenne szuflady z dosłownie wszystkim? Po cholerę te szafy upchane w 15 kompletów pościeli, 50 ręczników, balsamów na pośladki, biusty, uda i przeciw wszystkiemu? Zastanów się czy używasz ich regularnie, jeśli tak to zerknij czy aby na pewno działają…:) Im więcej masz, tym więcej musisz ogarnąć. Dlaczego w przykładowej rodzinie 4 osobowej, w szafce jest 20 kubków, 12 filiżanek i 10 szklanek? Dziwne…Idź do kuchni, otwórz szafkę i wyjmij wszystkie naczynia, których nie używasz. Niezła ilość, prawda?

 

Minimalizm to nie moda, nawet nie styl życia. Prawdziwy minimalizm to świadomość samego siebie. Tego co naprawdę mi jest potrzebne, z czego korzystam i czego potrzebuję. To wszystko nie jest możliwe, bez ogólnej świadomości świata w którym żyjemy. Dzięki tej wiedzy zaoszczędzamy nie tylko mnóstwo pieniędzy, ale mamy lepsze samopoczucie.

ZE SWOJEGO PODWÓRKA: ostatnio byłam w sklepie i zobaczyłam przepiękny strój na siłownię. Te kolory, linia, materiał. Już policzyłam sobie w głowie czy mogę sobie na niego pozwolić, ale dopadła mnie taka myśl, że przecież mam jeden w domu. Może czarny, ale dobry. Skoro mam jeden, po cholerę mi kolejny. W ten sposób 170 zł. zostało w portfelu. Jakiś czas temu odkryłam, że niekupowanie daje więcej przyjemności niż zakupy. Spróbuj!