Klauzula sumienia obnaża brak inteligencji.

Klauzula sumienia obnaża brak inteligencji.

Zgodnie z polskim prawem, lekarze, pielęgniarki i położne mają prawo odmówić pacjentowi pewnych czynności, powołując się na tzw. KLAUZULĘ SUMIENIA. Z możliwości odmowy ze względu na własne sumienie korzystają również farmaceuci, pomimo iż do wydania każdego leku obliguje ich art.91.1.prawa farmaceutycznego.

Powoływanie się na klauzulę sumienia jest związane z religią. I tutaj pojawia się dysonans. Religia katolicka zakłada istnienie wolnej woli i sumienia. Zakłada istnienie sądu ostatecznego i odpowiedzialności za grzechy. Katolicki lekarz lub aptekarz nie powinien więc ingerować w wybory drugiego człowieka.

Tematy ideologiczne z założenia są skomplikowane. Wiara, przekonania, sumienie. Są sytuacje, w których ciężko rozsądzić kto ma rację. Klauzula sumienia do takich nie należy. To banał, obnażający brak inteligencji osoby powołującej się na nią.

W konflikcie interesów mamy pacjentkę, która z powodów medycznych ma prawo usunąć ciążę i lekarza, który nie chce tego zrobić, bo jest wierzący i jego zdaniem aborcja, nawet jeśli płód jest skazany na śmierć, jest morderstwem.

Przyjrzyjmy się temu lekarzowi i zadajmy sobie proste pytanie, gdzie on był kiedy wybierał specjalizację? Co robił na studiach i o czym myślał? Z góry nasuwa się hipoteza, że owy lekarz, zamiast rzetelnie przygotowywać się do wykonywania zawodu, pił piwo albo miał zajęta głowę dziewczętami.

Przed rokiem 1993 aborcja w Polsce była praktycznie legalna. A więc lekarze kończący studia w latach 80′ powinni wiedzieć z czym będzie związany ich zawód. Po roku 1993 aborcja stała się legalna w trzech przypadkach, które przecież miały prawo się zdarzyć. Wówczas student medycyny, również powinien zakładać, że wykonywanie aborcji będzie należało do jego obowiązków.

Człowiek, który chce być strażakiem wie, że będzie gasił ogień. Przyszły dentysta posiada wiedzę, że jego zawód będzie polegał na borowaniu zębów. Prawnik wybierający aplikację adwokacką zakłada, że być może będzie bronił przed sądem osobę winną dokonania przestępstwa.

A przyszły ginekolog co? Marzyło mu się odbieranie dobrze kończących się porodów? Nie dowiedział się na studiach, że bywają ciąże patologiczne, a nawet zagrażające życiu matki?

Osoba inteligenta nie skacze do wody, jeśli nie umie pływać. Ginekolog nie powinien nim zostać, jeśli jego religia ogranicza mu wykonywanie zawodu. To samo dotyczy farmaceutów. Środki antykoncepcyjne czy wczesnoporonne nie istnieją od wczoraj. Jeżeli masz problem z ich sprzedawaniem, to idź pracuj do sklepu spożywczego. Banalnie proste.

Klauzula sumienia obnaża brak inteligencji, logicznego myślenie i zdolności przewidywania zdarzeń, które mogą się wydarzyć. To zaścianek, niestety przede wszystkim umysłowy. Jeśli w tak liberalny sposób będziemy podchodzić do radykalnych przekonań, to być może dojdziemy do momentu, w którym jeden człowiek nie pomoże drugiemu, bo taka była wola jego boga…