Misiewicz i ja na bezludnej wyspie, czyli dlaczego ludzkość wyginie.

Misiewicz i ja na bezludnej wyspie, czyli dlaczego ludzkość wyginie.

Wczoraj Bartłomiej Misiewicz skończył 27 lat. Podczas gdy jego rówieśnicy wkraczają w swoim tempie  w dorosłość, on jest już ministrantem z kilkunastoletnim doświadczeniem, szefem gabinetu politycznego i rzecznikiem prasowym Ministerstwa Obrony Narodowej, byłym lub obecnym (informacje są sprzeczne) członkiem rad nadzorczych dwóch państwowych spółek, posiadaczem Złotego Medalu za Zasługi dla Obronności Kraju otrzymanego z rąk ministra MON, byłym aptekarzem, jednym z najbardziej rozpoznawalnych polityków, ponad dziesięcioletnim współpracownikiem Antoniego Macierewicza, adresatem jednego z najważniejszych gestów oddających honor w wojsku oraz bohaterem znanych, trójmiejskich murali.

2017-03-28_110612Źródło: trójmiasto.eska.pl

 

A wszystko to z zaledwie średnim wykształceniem…

Bartłomiej Misiewicz to w jednych kręgach symbol obciachu, gdzie określenie „misiewicze” oznacza niskie kompetencje i wysokie stanowiska, w innych natomiast to kariera w iście amerykańskim stylu, gdzie lojalność pomaga dostać się na wyżyny sukcesu.

Tak jak abstrakcyjna jest postać Misiewicza, tak zdaje się być mglista sytuacja, w której mogłabym znaleźć się z nim na bezludnej wyspie. Jednakże żyjemy w czasach, gdzie to co niemożliwe staje się normalnością, to co bezprawne jest obowiązującym prawem i to co śmieszne jest jak najbardziej poważne. Dlatego właśnie nie ma nic dziwnego w tym, że zakładam iż ode mnie i Bartłomieja Misiewicza, jako ostatnich ludzi na ziemi zamieszkujących piękną wyspę, może zależeć los ludzkości. Nic nadzwyczajnego nie widzę również w potrzebie przeproszenia całą ludzkość, że nie przetrwa, że nie będzie kontynuacji gatunku.

Cóż, niekiedy wartości znaczą więcej od instynktu.

To co z mężczyzny robi chłopczyka to nie brak zarostu, pieniędzy czy czarnej beemy, a pycha, brak szacunku do osób bardziej doświadczonych, brak honoru i niedojrzałość emocjonalna. Kobieca intuicja podpowiada mi, że z takim chłopcem nie warto zakładać rodziny, nawet gdyby były to dzieci od których zależałaby przyszłość świata. Co to był by za świat, tworzony przez ludzi z powyższymi cechami?

Dlaczego uważam, że Bartłomiej Misiewicz jest pełen pychy?

Bartłomiej Misiewiczźródło: Michał Bardoń/ twitter

 

Podobno patriotyzm i miłość do ojczyzny stoją dość wysoko w hierarchii Misiewicza. Świadczy o tym Złoty Medal za Zasługi dla Obronności Kraju, którego jest posiadaczem. Jak ogromne pokłady pychy musi mieć w sobie ten chłopak, aby pozwalać żołnierzom oddawać mu hołd lub aby kapitan Wojska Polskiego trzymał nad nim parasol?

Bartłomiej MisiewiczŹródło: se.pl

 

Młodemu człowiekowi po prostu nie wypada…

Brak Honoru u mężczyzny nie robi z niego nawet chłopca, czyni go wręcz małą dziewczynką. Gdzie pan Misiewicz miał honor, kiedy pod jego wykształcenie, a raczej jego brak, zmieniano w 2016 roku statut Polskiej Grupy Zbrojeniowej? Ukończone studia wyższe, kurs dla członków rad nadzorczych- wymogi które były, zniknęły. Dziewczynka dostała balonika i była szczęśliwa.

I ta dyskoteka w Białymstoku… Jeśli nawet choć połowa informacji, które ukazały się w mediach na temat sposobu, w jaki bawi się pan Misiewicz jest prawdą, jest to kompromitacja. Osoba na wysokim stanowisku, dojrzała emocjonalnie, nigdy nie dopuściłaby by się takiego zachowania. Co więcej, nie dałaby powodu do insynuacji na jej temat. Właściciel Medalu za Zasługi dla Obronności Kraju został wrzucony do jednej szuflady z małolatami z czarnych beemek nabuzowanych hormonami i szastających kasą swoich starych…

I tak, zaczynając pisać nieco śmiesznie i z dobrym nastojem, dotarłam do momentu, w którym czuję niesmak. Nie chodzi o wyspę, na której pewnie nigdy nie znajdę się z Bartłomiejem Misiewiczem, nie ma też znaczenia z jaką partią jest on związany. Zrobiło się przygnębiająco, bo pewne nienaruszalne zasady przestały obowiązywać. To przerażające, kiedy komuś tak młodemu daje się narzędzia niewspółmierne do jego dojrzałości, wieku i wykształcenia. Kiedy, mówiąc wprost, aptekarzem upokarza się żołnierzy Wojska Polskiego, a potem przed zwykłymi ludźmi – przed nami, udaje się, że to jest w porządku, że żadne zasady nie zostały naruszone.

Smutne to.

I choć szary człowiek nie wiele może zrobić, to jednak na pewno nie powinien siedzieć cicho i udawać, że nie widzi łamania tak oczywistych zasad moralnych.

Z szacunkiem za odwagę dla kaprala stojącego na końcu, z prawej strony:

 

 

Źródła: wprost,pl, trójmiast.eska.pl, rp.pl, dorzeczy.pl, salon24.pl, fakt.pl, polityka.pl, natemat.pl, wikipedia.org