To człowiek zbudował szuflady i sam w nie wskoczył.

szufladkowanie ludzi

Rzeczywistość zgotowała ludziom nie lada problem, mówiąc ściślej, sami sobie go zafundowali. Budowali ściany między sobą, stawiali mury i tworzyli sektory. Na koniec do tych postawionych konstrukcji przymocowali szuflady i samodzielnie do nich wskoczyli.

A z czasem dziwili się jeden po drugim. A to mąż – twardziej nie potrafił zrozumieć, dlaczego brakuje mu ciepła i wyręczenia z codziennej pracy. To kobieta – elegantka, która zatęskniła za miękkimi kapciami i brakiem makijażu. Żona powierzchownego bogacza, która chciała być kochana za to, co ma w sercu i biedak marzący o tym, żeby na zakupach ochrona nie brała go za złodzieja.

Cały świat siedzi w szufladach. Niemcy, w tej zasadniczej, Polacy w złodziejskiej, Muzułmanie w tej najkrwawszej, a katolicy w świętej, z aureolką. Ktoś obdarzony urodą w głupiej, dobrze urodzony w rozwydrzonej, a małomówny w nieszczerej.

Oceniamy siebie po pozorach. Marka samochodu mówi o tym czy skończyłeś studia, ulubiony alkohol – jak bardzo wyrafinowany jesteś, a rodzina daje świadectwo tego, jaki będziesz za kilka lat.

Z czasem szuflady ewoluowały. Nie określały tylko tego, jakim ktoś jest człowiekiem, ale i to, jak należy go traktować. Dla ludzi, którzy mają zamknięty umysł i nie potrafią wznieść się wyżej niż ich instynkty, szuflady stały się drogowskazem.

I tak, w rok 2017 weszliśmy z podpalonymi barami prowadzonymi przez ludzi, których wszystkich wrzucono do szuflady o nazwie „terroryści”, mamy drwiący chichot z członków Pis-u, bo jak jeden mąż, siedzą w szufladzie o nazwie  „miernoty”. Mamy też „kodowców”, w których każdy widzi pana Kijowskiego, oraz komunistów i złodziei, bo nie głosowali po myśli pewnego starszego pana.

Polaków nie podzieliły wybory, świata nie podzielił wzrost ekonomiczny. To ludzie podzielili i dzielą się sami. Zapomnieli o szacunku do drugiego człowieka. Zapomnieli, że ilość pieniędzy nie jest proporcjonalna do ilości rozumu, że miejsce urodzenia nie determinuje charakteru, a kolor skóry nie mówi o zamiarach.

Współczesnemu człowiekowi bardzo łatwo przychodzi ocenianie innych. Zachowuje się tak, jakby był idealny, o nieskazitelnym charakterze.

A nie jest…