Arab zamordował Polaka, wreszcie jest argument.

arab

 

Czekać trzeba było długo. Islamista, Arab, imigrant, bandyta…. Najłatwiej było wrzucić wszystko do jednego worka. Nie trzeba wyciągać wniosków, zastanawiać się, orientować. Arab to Arab, terrorysta i zabijaka. W Ełku udało się wzniecić iskrę i wyrzucić w twarz tym, co to jednak dopuszczają myśl, że nie każdy Arab to terrorysta, że oto teraz dokonał się dowód: „Arabusy mordują!”.

Wreszcie Arab zabił Polaka. Z zimną krwią, z zamiarem. Wprawdzie postępowanie trwa, ale w Ełku już wiedzą. Arab przecież nie działa w emocjach, Araba nie można sprowokować, Arabowi nie zdarza się być bandytą, on nim jest i z takim zamiarem przyjechał do Polski.

To skandal, że prawdziwy Polak nie może rzucić petardą w „kebaba”. Przecież kebab nie jest polski! Wprawdzie kawa, pieprz, a nawet grillowa kiełbasa nie pochodzą z naszej ojczyzny, ale kto by się tam zastanawiał. Prawdziwy Polak powinien mieć prawo rzucać petardą w każdą knajpę obcokrajowca, bez ryzyka, że może trafić na agresywny odwet. Dlatego grupa ełczan wyszła na ulicę. Aby pokazać, że tam gdzie przebywał Arab, wszystko jest już splugawione i arabskie. Elewacja, szyby… nie było powodu, aby pozostały na swoim miejscu. Ten budynek stracił swoją polskość!

Prawdziwi patrioci dali wyraz swojej nienawiści. Tak, nienawiści! Chyba żadna myśląca osoba nie ma wątpliwości, że nie o pamięć nieżyjącego kolegi chodzi. Pojawił się zapłon, na który wielu czekało. Jest trup z ręki „ciapatego”, powinna być zemsta. Przecież rząd ostrzegał, że zatrzymał falę uchodźców, że dzięki niemu nie wjeżdżają w nas ciężarówki. Wprawdzie w ostatnich dwóch zamachach z udziałem ciężarówek brali udział Tunezyjczycy, a więc osoby które w każdej chwili mogą przyjechać do Polski, ale jw. Kto by się tam zastanawiał…

I tylko jedno skojarzenie się nasuwa, kiedy to w latach trzydziestych politycy zapalili iskrę nienawiści do innych nacji. Wszyscy wiemy jakie były tego konsekwencje…