Natalia Przybysz strzeliła kobietom w kolano.

Natalia Przybysz

Aborcyjny Coming out…

#czarnyprotest #zaostrzenieustawyantyaborcyjnej #czarnyponiedziałek #parasolki #prawakobiet #walka #kobietatonieinkubator #dziewuchydziewuchom

Tyle ma zostać z publicznej debaty, z dyskusji nad prawem kobiet do podejmowania, być może, najtrudniejszej decyzji w życiu? Hasztagi. No i może czarne parasolki…

Natalia Przybysz

 

Jestem za.

Jestem za pozostaniem przy obecnym stanie prawnym dotyczącym aborcji. Wiem co bym zrobiła, gdybym usłyszała, że urodzę dziecko, które umrze. Wiem. Nie mówię tego głośno, bo każda kobieta ma prawo czuć inaczej. To jest bardzo intymne. To jest moje. Jestem za tym, żeby nic w tej kwestii nie zmieniać i zostawić każdej z nas wybór.

Przeraża mnie

męskie grono ekspertów, które nic nie wie o tym, jak nosi się dziecko pod sercem, co to ciąża. Panowie i często też księża, bawią się w boga, dają sobie prawo decydować o mojej czy innej macicy. Myślą, że coś wiedzą i jak Tomasz z Akwinu oceniają wartość kobiety przez jej zdolności rozrodcze i możliwości wykonywania prac domowych… Ludziki bawiące się w islam.

Mam dość

tej publicznej debaty. Zmęczyły mnie te telewizyjne przedstawienia. Politycy, którzy grają na siebie, stare panny, które mszczą się na tych płodnych, chcąc im coś zakazać. Mam dość pseudo katolików, którzy wyznając istnienie sumienia i wolnej woli, ingerują w życie innych. Mam dość ich głupoty. Mam dość bab z jakichś organizacji, co to z różańcem w ręku kłócą się z lekarzami na temat wiedzy dotyczącej rozwoju płodu. Mam dość hipokryzji i grania na własną popularność tematem aborcji.

Bałam się

nieodpowiedzialnych występów. Bałam się pojawienia Natalii Przybysz, która naszą (kobiet) delikatną walkę  o własne prawa, sprowadzi do obrazu rozkapryszonej pani, która nie chce dziecka, bo ma za małe mieszkanie. Bałam się tego jak diabli, że znów wyskoczy feministka z serduszkiem na głowie i mówiąc kolokwialnie „pozamiata” temat i narazi nas (kobiety) na śmieszność i atak.

Strzelanie w kolano to taka dyscyplina, w której od wczoraj pani Natalia Przybysz jest mistrzynią.

Nie wiem po co ten aborcyjny cominig out. Właściwie nic nie wnosi do sprawy. Nie ma kompletnie nic wspólnego z czarnym poniedziałkiem. Protesty kobiet rozpoczęły się od projektu Ordo Iuris.

Przecież nie chodziło o aborcję na tzw.”pstryknięcie palca”. Taka aborcja była, jest i będzie. W czarnym poniedziałku chodziło o tragedię kobiet, trudne wybory, śmiertelnie chore dzieci i ciąże z przestępstw. Nikt nie mówił o zbyt małym metrażu mieszkania, czy niechęci do „bawienia się w pieluchy” W tym było coś więcej!

Teraz pani Natalia Przybysz naraziła kobiety na kpinę i dała ich przeciwnikom bardzo mocne argumenty, których zapewne będą używać przeciw nim.

 

Brawo.

powiązane artykułu:

Feministka w moim imieniu. Dzięki Stara, byłaś świetna…