Chamstwo. Czy potrzebna nam jego promocja?

chamstwo

Rafał Ziemkiewicz nie jest postacią wybitną. To absolutnie nie przejaw złośliwości. Mój kolega twierdzi, że Ziemkiewicz pisze niezłe książki science-fiction. Nie wiem, pewnie tak jest. Wyimaginowany świat nigdy mnie nie kręcił. Sądząc z obserwacji Twittera pana Ziemkiewicza, świat science-fiction otacza go na co dzień. Jednak osobą wybitną bym go nie nazwała, chyba że w kategorii wybitnego braku klasy…

Nie jestem feministką. Nie zawsze je rozumiem. Nie wszystkie działania popieram. Każdy ma prawo do wyrażania własnych opinii, życia jak chce i komentowania czego tylko zamarzy. Jednak musi być granica, której nie można nam przekraczać. Bynajmniej nie dla tego, że dopadnie nas cenzura, to raczej kwestia niebezpiecznego zatopienia się w fekaliach językowych, w bagnie chamstwa i buractwa, klasycznego „polactwa”, z którym nie chcemy być utożsamiani.

chamstwo

Z Ziemkiewicza kpią, że ma problem z kobietami, niektórzy komentują że z seksualnością. Nie bardzo interesuje mnie fakt, jak mały jest jego penis, jak bardzo niewielkim cieszy się wzięciem u płci przeciwnej czy łyka jakieś niebieskie pigułki. Komentowanie zachowań tego pana w powyższy sposób, automatycznie zniża nas do jego poziomu. Od tego może łupać w krzyżu, tam jest dość nisko…

Wracając do feministek… Ziemkiewicz ich nie lubi. Właściwie nie ogranicza się przecież tylko do nich. Obraził i wykpił kobiety biorące udział w czarnym proteście, a przecież nie wszystkie z nich to feministki. Czy to pozwala nam usprawiedliwiać chamstwo?

Pytam znajomych pracujących w mediach, dlaczego obserwują profil Zemkiewicza, dostaje odpowiedź  „Zawsze coś głupiego napisze, kogoś obrazi…Dobrze wiedzieć”. Rzeczywiście, punkt widzenia dziennikarzy można zrozumieć.  „…ale dlaczego puszczacie to dalej, promujecie poziom wypowiedzi poniżej wszelkiej krytyki? – pytam.

Dostaję odpowiedź, której się spodziewałam „z przyzwyczajenia, Ziemkiewicza cytuje się dla beki”. To fakt, najczęściej ludzie udostępniają jego Twitty, żeby pokazać, nie boję się tych słów, chamstwo, buractwo, brak klasy, brak szacunku…

Jednak czy promowanie chamstwa ma jakiekolwiek plusy? Czy warto tracić czas na trolli, na ludzi których język kaleczy i uwłacza inteligencji normalnego człowieka?

Nie każdy pisarz musi posiadać kulturę osobistą, nie każdy ksiądz żyje w celibacie. Czy to, że ktoś pisze książki stawia go na półce osób, które powinny być cytowane? Nawet, jeżeli to cytowanie dla tzw. beki?

Oczywiście Ziemkiewicz to tylko tzw. pseudo katolik .Zapomniał o szanowaniu bliźniego jak siebie samego. Już to, nie pozwala traktować go poważnie. Że też nie dławi się grzechem pychy 🙂

Ale poważnie, abstrahując od tego pana, bo to tylko podmiot w polemice, czy promowanie chamstwa jest potrzebne. Po co nam ono w przestrzeni publicznej? Obecność takich osób nakręcania spiralę szerzenia pogardy do drugiego człowieka. Ostatnio bardzo modne stało się wyszydzanie czyjegoś wyglądu, pochodzenia, podglądów. Modne, niskie i słabe zarazem. Być może najbardziej prymitywne, ale jednak obecne. Zupełnie niepotrzebnie.

Nie jest tajemnicą poliszynela, że najgłośniej krzyczą osoby zakompleksione, słabe i niedowartościowane. Język pogardy to jedyna broń należąca do ludzi niewiele sobą reprezentujących. Nie traktujemy ich poważnie, a jednak cytujemy. Kompletnie bez sensu!

Nie w imię religii, absolutnie nie za kobiety ani innych, ale powinniśmy z chamstwem walczyć, najlepiej ciszą. Dla kogo?

Dla przykładu, żeby nie okazało się w pewnym momencie, że chamstwo jest normą, a kultura osobista towarem deficytowym…

 

powiązane artykuły:

Burak to dziś zawód. Dobrze płatny.

Nienawiść. Zbyt łatwo nam przyszła…

Papież Franciszek mile widziany?

List do człowieka