Co wiesz o rybach?

Co wiesz o rybach?

 

 

Jest ich nieskończenie wiele w morzach i oceanach. Odmówić można sobie wszystkiego, ale nie rybki. Jej mięso jest zdrowe, bogate w tłuszcze omega 3 i witaminę D.

Otóż żadne z powyższych twierdzeń nie jest prawdziwe.

Poniższy tekst powstał w oparciu o badania i publikacje naukowe. Nie jest populistyczny, nie jest dla hecy. Rybołówstwo to temat często pomijany, tak jak same ryby. Mity co do konieczności jedzenia tych zwierząt powtarzane są jak mantra. I tak, w szkolnych stołówkach serwuje się jedną z najniebezpieczniejszych ryb dla zdrowia człowieka. Ale od początku…

RYB JEST DUŻO?

Rybołówstwo. Niegdyś wyłącznie zajęcie rodzinne. Do dziś ryby to dla 1 mld ludzi jedyne źródło białka zwierzęcego. Jednak to tylko kropla w morzu przemysłu rybnego.

Co dzień na oceany wypływa 4 mln. łodzi, wszystkie w jednym celu – połowu. Człowiek z wędką to już prehistoria. Dziś do łowienia ryb używa się wojskowych technologii. Ryby są wabione specjalnymi urządzeniami  FAD, ławice lokalizuje GPS, do tego radary, echosondy, satelitarne mapy temperatur oceanów. Jedna sieć ma długość 40 km. Trawlery, specjalistyczne statki do połowów ryb wyciągają wszystko i są w stanie opuścić sieć na 3 tys. metrów w dół. Miliony ryb giną po nic. Są miażdżone i zabijane w sieciach. Również gatunki chronione. Z takim przeciwnikiem zwierzęta nie miały prawa mieć jakichkolwiek szans.

ryby

W ciągu roku ludzie wyławiają 90 mln ton ryb. 80% zasobów zostało już wyeksploatowane. Niektóre gatunki już wyginęły, innym grozi to samo. Naukowcy szacują, że w roku 2050 w morzach i oceanach nie będzie już naszych niemych współmieszkańców planety.

Komercyjne gatunki ryb są już rzadkością. Dlatego człowiek łowi to co tylko może. Chilijskie sardynki, jedyny gatunek jaki pozostał w tamtych wodach, jest wyławiany w potężnych ilościach. Jednak nie trafia na stoły, a jako karma dla ryb hodowlanych. Według badań ich też niedługo zabraknie. Na 1 kg ryby hodowlanej potrzeba jest 4 kg sardynki.

Z mórz zniknęło 90% biomasy gatunków drapieżnych. TUŃCZYK BŁĘKITNOPŁETWY wkrótce wyginie, mimo wszystko jest nadal wyławiany w Morzu Śródziemnym.

tuńczyk

Unia Europejska dotuje floty połowu tej ryby. Nasuwa się pytanie dlaczego? Otóż jest to towar luksusowy. Jedna ryba może ważyć  300kg i może kosztować 0,5 mln Euro. To nie błąd – pół miliona euro… Dlatego nikt nie zważa na to, że niebawem ta ryba zniknie. Dodam, że Tuńczyk Błękitnopłetwy  jest łowiony na morzu śródziemnym w miejscu, gdzie przypływa się rozmnażać. Jest to nieprawdopodobna bezmyślność gatunku ludzkiego.

CZERWONY TUŃCZYK wyginął jakiś czas temu. Problem w tym, że żywił się meduzami. Ludzkie połowy do tego stopnia zaburzyły tysiącletnią równowagę, że wody zamieniają się w galaretę. Stąd na wybrzeżach pojawiają się inwazje meduz i wielotygodniowe zakazy kąpieli.

2016-06-20_221315

 

RYBY SĄ ZDROWE?

PANGA

Zacznijmy od najpopularniejszej ryby na świecie. Nie bez powodu, jest tania, hodowana na skalę przemysłową. Serwuje ją niemal każda stołówka. Często też pojawia się jako ryba w tzw. kostkach. Tyle wiemy, a jaka jest rzeczywistość?

panga

95% produkcji Pangi na świecie jest w Wietnamie. Ryby mieszkają w sztucznie utworzonych korytach na rzece Mekong. Poziom zanieczyszczeń tej rzeki przekracza wszelkie normy. Miliony Wietnamczyków codziennie wylewa do rzeki brudną wodę ze swych gospodarstw. Ryby tam hodowane cierpią na wiele chorób. W związku z tym hodowcy wlewają do stawów przemysłowe ilości leków. Według badań z 2015 roku u ryb stwierdzono krwawe wybroczyny i chore wątroby. Leczenie w taki sposób daje jeszcze gorsze skutki, ponieważ w części ryby wydalają antybiotyki, przez co ich organizmy uodparniają się na choroby i w związku z tym hodowcy używają coraz mocniejszych leków.

2016-06-20_222730

Rybi organizm gromadzi pestycydy w tkankach. Ponad to Pangi są karmione paszami bogatymi w tłuszcze, przez co wagę dorosłego osobnika osiągają 2 razy szybciej.

WWF wpisało pangę na listę produktów zagrażających ludziom, mimo wszystko bije ona rekordy swej popularności na całym świecie.

ŁOSOŚ

ryba

Łosoś norweski to jest „coś”. Rarytas. Tak było kiedyś. Dziś rzeczywistość nie jest już tak kolorowa. Ryba ta przynosi Norwegii 4 mld dochodu Euro rocznie. 70% ryb z tego kraju pochodzi z hodowli przemysłowej. Głównym problemem hodowców jest wesz łososiowa, dlatego do hodowli stosowane są pestycydy. I tak, dziki łosoś ma 5% tłuszczu, natomiast ten z farmy aż 30%. Ale to nie wszystko. U ryb pestycydy i toksyny gromadzą się w tłuszczu. Po przeprowadzeniu badań na uniwersytecie w Bergen, stwierdzono, że łosoś zawiera więcej substancji toksycznych niż inne produkty w hipermarketach. Przoduje więc wśród niebezpiecznej żywności. Pobrano również toksyny, które zawierał łosoś, po czym podano je szczurom. W wyniku eksperymentu okazało się, że szczury cierpią na otyłość i cukrzycę.

To nie koniec. Mnóstwo chemii i niebezpiecznych związków znajduje się w paszach dla łososi. Wykryto PCB, dioksyny, dieladrynę, aldrynę i taksofen. Skąd się biorą? Tu musimy przejść do znanego nam miejsca:

MORZE BAŁTYCKIE

2016-06-20_223843

Jedno z najbardziej zanieczyszczonych mórz. Niektóre ryby z morza bałtyckiego są całkowicie toksyczne i zakażają w ten sposób cały łańcuch pokarmowy. W Szwecji ostrzega się konsumentów przed spożywaniem śledzia i dorsza bałtyckiego. Głównymi powodami zanieczyszczenia Bałtyku jest jego stan po II wojnie światowej i położenie geograficzne, a konkretnie ludzie tam żyjący. Przemysł szwedzki, niemiecki i rosyjski usuwa wszystkie odpady z fabryk do Bałtyku. Woda w tym morzu odradza się co 30 lat, a więc nie ma czasu na oczyszczenie się samoistne. W ten sposób toksyny trafiają do rybich organizmów. Między innymi do dobijaka – to ryba charakteryzująca się dużą ilością tłuszczu. To w niej gromadzi się najwięcej toksyn. Dobijak jest wyławiany na karmę dla Łososia. W ten sposób koło się zamyka.

To nie koniec.

Jedno z laboratoriów w Genewie po zbadaniu mięsa ryb ujawniło bardzo niepokojące wyniki badań. Otóż znaleziono Etoksykinę, bardzo niebezpieczny pestycyd, który hodowcy dodają do paszy dla ryb. Po co? Powoduje on, że tłuszcz zawarty w rybie nie jełczeje. Ryby zawierające tą niebezpieczną substancję trafiają do wszystkich sklepów z rybami na terenie całej Europy, Powód jest banalny, Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności nigdy nie zbadał skutków jedzenia Etoksykiny. Nie stworzył więc żadnych ograniczeń w ilości tego chemicznego środka w mięsie ryb. Co ciekawe, takie normy istnieją nawet dla mięsa kangura, dla rybiego jednak ich brak…

Jest jedna praca naukowa, która po wieloletnich badaniach ujawniła, że Etoksykina ma zdolność przedostawania się bezpośrednio do mózgu i ma działanie rakotwórcze.

DORSZ

ryba

Bałtycki dorsz, oprócz wymienionych już niebezpieczeństw, które czyhają na niego we wspomnianym już Morzu Bałtyckim, posiada najwyższe stężenie rtęci. W Polsce popularne są tzw. kostki z Dorsza. W przemyśle mięsnym mamy taką nazwę jak MOM (mięso oddzielone mechanicznie), w przemyśle rybnym ten proces kryje się pod nazwą PULPA. A więc ryba po filetowaniu: głowa, kręgosłup, ogon, fragmenty mięsa. Wszystko to jest mielone i zamienione w tzw. „baton”, następnie wszystko jest krojone i trafia w formie kostek rybnych i innych gotowych produktów takich jak pasty czy paluszki na sklepowe półki lub do karmy dla zwierząt. W pulpie rybnej skład wciąż się zmienia, ujawnia się dużo oszustw związanych z zawartością i rodzajem ryb.

2016-06-20_230244

 

To zaledwie wierzchołek góry lodowej dotyczący przemysłu rybnego. Studiując uważnie opracowania, badania i artykuły, można znaleźć przypadki korupcji na ogromną skalę, problem piractwa, oszustwa na etykietach lub zmowę milczenia hodowców. We wszystkim powinniśmy się kierować rozsądkiem. Tam gdzie w grę wchodzę gigantyczne pieniądze, trudno mówi się o etyce, moralności, uczciwości, o humanitarnym zabijaniu nie wspomnę…

Zastanawiając się nad obiadem, warto mieć na uwadze Francję. Otóż jest to kraj, gdzie spożycie ryb zawsze było bardzo wysokie. Przez 30 lat zachęcano francuzów do jedzenia jak najczęściej tych zwierząt. Obecnie zaleca się nie przekraczanie spożycia 2 razy w tygodniu, a kobietom w ciąży odradza niektóre gatunki.