Feministka w moim imieniu. Dzięki Stara, byłaś świetna…

feministka

W programie Andrzeja Morozowskiego „TAK JEST” wystąpiła feministka Anna Zawadzka, uczestniczka niedzielnego protestu przeciwko stanowisku episkopatu o zaostrzeniu ustawy antyaborcyjnej w Polsce.

Zważywszy na fakt, że jest to jeden z najbardziej nieodpowiedzialnych projektów ustawy, dlaczego- o tym TU , fajnym wydawał się pomysł, że w jednym z programów będzie dane dojść do głosu kobiecie. Nie politykowi czy lekarzowi lub księdzu, a kobiecie właśnie. Wiedziałam, że pani Zawadzka to feministka i chociaż nie zawsze mi z nimi po drodze, o tym TUTAJ , to  na mojej kanapie zabrakło tylko popcornu i coli. Czekałam, aż usłyszę z damskich ust o traumie jakim jest gwałt dla kobiety, skandalicznej wypowiedzi facecika posła Czartoryskiego, który stwierdził, że „z gwałtu rodzą się dobrzy Polacy”, czy też psychicznych konsekwencjach donoszenia skazanej na śmierć dziecka ciąży.

Niestety, i tu nieco żałuję, że popcornu nie było, bo zobaczyłam komedio-dramat. Rozśmieszała pani feministka, cierpiał ksiądz Sowa. O ironio, bezapelacyjnie tą rozmowę wygrała strona, która ma najmniejsze prawo decydować o macicy kobiet. A jednak! Reprezentant kościoła górą. Na takim tle jaki miał ksiądz, mam wrażenie, że wąsik Adolfa Hitlera  wydawałby się słodki.

Po obejrzeniu tego programu sama nie wiem co było gorsze, przypowieść pani feministki o warszawskiej palmie, jej monolog z przysłowiowej „dupy”, czy może publiczne przyznanie się do dokonania aborcji…

Normalnie poczułabym się dotknięta, że reprezentuje mnie – kobietę, taki słaby przedstawiciel. Ale zgłębiając się w życie i historię tej pani, odnoszę wrażenie, że bardziej niż feministka to Anna Zawadzka jest populistka!

Lubiąc, szanując i kompletnie nie dzieląc gejów i lesbijek z heteroseksualnymi ludźmi, odnoszę jednak wrażenie, że niektórzy przedstawiciele LGBT poprzez swoją agresję i takie wręcz narzucanie się, robią bardzo źle środowisku, z którego się wywodzą. W tym przypadku pani feministka zrobiła również źle takim kobietom  jak ja. Bo teraz kościół i zwolennicy całkowitego zakazania aborcji w Polsce, będą mieli pożywkę z kobiet. No bo skoro taka nasza przedstawicielka, to i my nie lepsze.

Mam ochotę wysłać pani feministce wieszak z dopiskiem „Dzięki Stara” …